Facebook

Moje serce - Twoim Sanktuarium Email
Teksty O. Kentenicha
Wpisał Rada Krajowa SMM   
Niedziela, 24. Sierpień 2008 19:46

Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi i rzeczywiście nimi jesteśmy

1J 3,1

W centrum myślenia, przeżywania i działania starożytnego Kościoła znajdował się sakrament chrztu. Wiemy przecież, że przez chrzest stajemy się dziećmi Boga, ze przez chrzest wkraczamy w bogate królestwo dziecięctwa Bożego i przyjmujemy je na własność.

My, współcześni ludzie, potrafimy jednym tchem, bez zastanowienia, jak coś oczywistego oznajmić: jesteśmy ochrzczeni, uczestniczymy w życiu Bożym, mamy łaskę uświęcającą i dziecięctwo Boże.  Kościół starożytny natomiast walczył o pojęcia, które pozwoliłyby to, co nowe, radykalne, mające źródło w faktach, przetłumaczyć na zrozumiały język.

Jesteśmy członkami Chrystusa i Boże życie ożywia nas. To Boże życie, które powinno w nas pochodzić od Boga-Człowieka, ma źródło w Jego Najświętszym Sercu.

Ponieważ mamy życie Boże, jako żywe członki Chrystusa, dlatego nie możemy przejawiać ducha służalstwa, lecz ducha dziecięctwa. „Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, by się znowu pogrążyć w bojaźni, ale otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: <<Abba, Ojcze!>>. Sam Duch wspiera swym świadectwem naszego ducha, ze jesteśmy dziećmi Bożymi” (Rz 8,15-16). Boskie życie napełniło nas po raz pierwszy na chrzcie świętym. Wówczas to, po raz pierwszy, zostaliśmy przebóstwieni, pierwszy raz mieliśmy udział w Bożym życiu. Woda łaski obmyła nas, poruszyła w sakramencie bierzmowania. Przez co uzyskaliśmy pełnię życia Bożego. Woda ta poruszyła nas w sakramencie pokuty, poruszyła nas w boskich cnotach, przez które otrzymujemy nadprzyrodzoną wrażliwość i usposobienie.

Przyjrzyjcie się całemu światu, złotu i srebru, wspaniałościom natury, piękności morza, przepychowi gwiazd - czymże jest to wszystko w obliczu nowego stworzenia, które w sobie nosimy?

Największym skarbem, jaki posiadamy, nie jest piękny wygląd, ani zewnętrzne owoce pracy zawodowej, czy uzdolnienia- największy skarb, to Boże życie w nas!

Jak wielką godność posiada człowiek, skoro ma w sobie życie Boże, łaskę uświęcającą nawet wówczas, gdy jego chore ciało zniekształci trąd.

Bóg pragnie nas przebóstwić. Chce, byśmy nie tylko przyjęli Boże życie, lecz by ono na przepełniało w taki sposób, że w miarę upływu czasu zmieni i całe nasze wnętrze, i wygląd zewnętrzny.

Ojciec kocha mnie, gdyż złączyłem się z Jego Synem, tworzę z Nim jedność życia i posiadam wszystko to, co największe i najpiękniejsze. Cóż dają nam szlachetne urodzenie, szlachecka pozycja? Boże życie to wielka wartość, którą ofiarowała nam Zbawiciel, dlatego powinniśmy być Mu niezmiernie wdzięczni. Wzywa nas do tego św. Jakub: „Bracia, każde dobro, jakie otrzymujemy, i wszelki dar doskonały zstępują z góry, od Ojca świateł, u którego nie ma przemiany ani cienia zmienności.” (Jk 1,17). Największym i najdoskonalszym darem jest Boże życie w nas.

Zbawiciel pragnie ciągle upiększać i kształtować mieszkanie mojej duszy. To znaczy: stara się o to, by Boże życie stawało się we mnie coraz silniejsze, bym niemal namacalnie przekonał się o jego obecności w moim wnętrzu. A będzie to możliwe pomimo wszelkich trudności, wielu pokus namiętności i złości, które niejednokrotnie odezwą się we mnie.

Na czym polega moja wielkość? Na tym, ze jestem dzieckiem Boga. Jak bardzo powinienem cenić tę godność! Świadomość szlachetnego pochodzenia powinna napełniać moją duszę; świadomość szlachetnego pochodzenia dziecka Bożego będzie mnie tym mocniej ogarniać, im bardziej inne, czysto przyziemne wartości, które do tej pory tak bardzo ceniłem, będą we mnie zanikać. Muszę dokonać nowej oceny wszystkich wartości!

Oto jądro prawdy i tajemnicy: jestem dzieckiem Boga, a Ojciec nieustannie mi towarzyszy!

Nasze dziecięctwo Boże stanowi niezwykłą tajemnicę. Nie tylko mamy udział w dziecięctwie Ojca - nie jesteśmy bowiem jedynie jego adoptowanymi dziećmi - lecz zostaliśmy włączeni w jego boskie życie.

Skoro Bóg uczynił nas swymi dziećmi, to również dziećmi życia wiecznego, a poprzez Eucharystię otrzymaliśmy nowe prawo do życia wiecznego.

Mamy prawo nazywać się prawdziwymi dziećmi Ojca na tej podstawie, ze posiadamy w sobie Boże życie. A my, jako dzieci Boże, pragniemy ofiarować mu najczulszą, dziecięcą miłość i uczynić wszystko, co dla nas przewidział.

Czyż moje powołanie życiowe nie polega na tym, by urzeczywistniać to wszystko, co wynika z następującej prawdy: jestem dzieckiem ojca, a Ojciec mieszka we mnie? Czyż fundament i najwyższy cel mojego życia ascetycznego nie polega na tym, że w akcie wiary, nadziei i miłości staję się dzieckiem i to dzieckiem Bożym.

Skoro pragniemy przygotować się do urzeczywistnienia wspólnoty serc z Ojcem, oznacza to, że musimy stać się bohaterami wiary, tak ja pielęgnować, ażeby żył w nas Trójjedyny Bóg, Ojciec. I w takim stopniu, w jakim czynimy wysiłki, rezygnując z własnego „ja”, staje się naszym udziałem wspólnota serc z Ojcem.

Ojciec wewnętrznie stale jest przy nas! Jak bardzo musielibyśmy wejść w głębie serca, w którym mieszka Bóg, i wszystko z Nim omawiać.

Na czym polega nasze zadanie, w tej sytuacji, skoro Bóg nieustannie znajduje się przy nas i w nas? Być przy Nim, całym sercem! Wymiana miłości z mieszkającym w nas żywym Bogiem! Na czym polega owa wymiana? Przede wszystkim jest to relacja wzajemnej miłości dziecka i Ojca. Pragniemy możliwie często wchodzić z Nim w kontakt w akcie wiry, w akcie miłości możliwie jak najczęściej z Nim rozmawiać, a z wiary i miłości ofiarować Mu drobne wyrzeczenia. Osobiście mogę zmartwychwstać; istotę mojego istnienia mogę zachować w życiu wiecznym, w niebie, w szczęśliwości ze świętymi, by wielbić i wychwalać Ojca. Już teraz zmartwychwstaliśmy, nie tylko duchowo, lecz i jako osoby, gdyż nosimy w sobie zaczątek przemiany, nosimy Boże życie.

Oczekujemy, że dziecięctwo Boże dokona się w nas w błogosławionym oglądaniu Boga (Visio beata). Oczekujemy, że w doskonałym życiu Bożym otrzymamy obficie  wszelkie Jego dobra. Oczekujemy w końcu zbawienia naszych ciał.

o. Józef Kentenich