Facebook

Echo z Szensztackiej Szkoły Animatora Email

Szensztacka Szkoła Animatora zaczęła się w piątek o godzinie 18 Mszą Świętą. Niestety, przyjechałam do Świdra dużo później...

Następnego dnia zaczęliśmy Mszą Św. o 8.00, podczas której zgasło światło, przez co była ona odprawiana w promieniach wschodzącego Słońca. Było to niesamowite przeżycie. :D Gdy nakarmiliśmy swoje dusze, poszliśmy posilić również nasze ciała.

Następnie mieliśmy sporo ciekawych wykładów i zajęć praktycznych, dzięki którym zobowiązałam się do przeczytania książki 'Razem z Ojcem'. Oczywiście było kilka przerw na kawę i ciastka, które jak zawsze smakowały wyśmienicie. :)

Podczas tych wolnych chwil zazwyczaj były prowadzone burzliwe dyskusje na przeróżne tematy. Tego dnia najbardziej dotknęło mnie stwierdzenie, iż powinniśmy formować i wychowywać nowego człowieka wolnego dla Boga i od zła. :) Przed nami duże i odpowiedzialne zadanie. Ale damy radę. :) Myślę też, że trzeba dodać ludziom odwagi do wyrażania własnego zdania w dzisiejszym świecie pełnym niebezpieczeństw. Mimo wielu informacji i zmęczenia, około godziny 21.30 udaliśmy się do kaplicy w Orlątku na krótką adorację, która jak myślę wszystkim nam pomogła poukładać wszystko w głowie i zawierzyć siebie i tę szkołę Bogu i Maryi. Niektórzy od razu poszli spać, a ci, którzy mieli jeszcze siłę kontynuowali rozmowy, z których niektóre trwały do późnej nocy.

Mimo tego wszyscy zjawili się na 7.30 na porannych modlitwach, po których poszliśmy na śniadanie. Tego dnia jeszcze siostra Estera miała z nami zajęcia i krótkie podsumowanie całego weekendu. :) O godzinie 12.00 odbyła się Msza, potem jeszcze pyszny rodzinny niedzielny obiad i rozjechaliśmy się po świecie, by powrócić tam 8 grudnia;D

Już nie mogę się doczekać:D