Facebook

Rozważanie wielkopostne PDF Drukuj Email
Wpisał Kinga Musioł   
Piątek, 04. Marzec 2016 21:22

„Patrzysz na mnie takim wzrokiem…”

Wyobraź sobie oczy patrzące na Ciebie z tak ogromną miłością, że masz wrażenie, że nic poza nimi nie musi istnieć. To w nich znajdujesz pełnię.. pełnię zrozumienia, oddania, przebaczenia, miłości i nadziei. W tych oczach jest wszystko czego do tej pory szukałeś, za czym tęskniłeś. To czego nie rozumiałeś staje się sensowne, wszystkie ciemności wypełnia światło, tak ciepłe i jasne, że nie wyobrażasz już sobie żyć w poprzedniej szarości, dobrze Ci przy tych oczach..


„Jak mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej”

J 15,9


Czas Wielkiego Postu jest właśnie takim momentem, w którym Jezus stojąc naprzeciw Ciebie daje Ci możliwość spojrzenia w swoje oczy, po to żebyś znowu poczuł się najważniejszy na świecie, tak ważny, że zrobiłby dla Ciebie wszystko, nawet umarł.. Pragnie poświęcić te oczy właśnie dla Ciebie, żeby nigdy nie zabrakło Ci światła, żebyś poczuł się bezpiecznie w tym wszystkim co jest. Stoi przed Tobą i czeka na jedno podniesienie Twojego wzroku. ON JEST i chce dać Ci wszystko.


„Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi…”

J 15, 13-14


Wykorzystajmy ten czas na zakochanie się w Jego spojrzeniu, pozwólmy Mu się kochać. Chociaż nie rozumiemy ogromu miłości, którym nas obdarza cierpiąc na krzyżu miejmy świadomość, że to właśnie dla mnie to zrobił, abym mógł znajdywać w nim miłość i nadzieję.


„Wtedy Jezus spojrzał z miłością na niego…”

Mk10,21


https://www.youtube.com/watch?v=4bDvrtBjKPw

 


Zmieniony ( Piątek, 04. Marzec 2016 22:00 )
 
Rozważanie wielkopostne PDF Drukuj Email
Wpisał Aleksandra Gizińska   
Piątek, 26. Luty 2016 13:21

W czasie Wielkiego Postu przychodzi do Ciebie umęczony, tonący we krwi i storturowany aż do śmierci Chrystus. Co byś Mu powiedział, gdybyś Go spotkał? Od czego zacząłbyś tę jakże niezręczną rozmowę? Od listy życzeń? Próśb? Opowieści o Twoich życiowych cierpieniach, przeciwnościach, ciężarach?

 

A może raczej od słów: ‘Przepraszam’? ‘Dziękuję’? Albo ‘Panie jesteś wielki!’? ‘Twe miłosierdzie nie zna granic!’?

 

Jak często zwracasz się do konającego Boga, jak bardzo jest Ci ciężko? Zamiast zacząć od tego, co mógłbyś zrobić, by ulżyć Jemu w cierpieniach i odciążyć Go w tym okrutnym krzyżu ludzkich grzechów?

 

Tak trudno przychodzi Ci godzenie się na wyrządzone Ci krzywdy. Domagasz się sprawiedliwości, rekompensaty, przeprosin. A Ty, kiedy zadośćuczynisz Bogu za Twoje grzechy? Przyjdziesz do Niego w uniżeniu i pokorze? Przeprosisz Tego, który jest gotów wszystko Ci wybaczyć, by następnie móc objąć ojcowskimi ramionami?

 

Rozejrzyj się dookoła… Każdy z nas z czymś się boryka. Ludzi dotykają okropne tragedie, nieszczęścia i przykre zdarzenia.

 

Chrystusa spotkała tortura. Nie czyni On jednak z siebie męczennika. Pomimo ogromu cierpienia, w żaden sposób nie umniejsza Twoich cierpień. Wręcz przeciwnie. Dostrzega Twoje codzienne krzyże i wychodzi Ci z pomocą. Patrzy na Ciebie z wielką wrażliwością. Współodczuwa. Dodaje sił.

 

Ty też nie pozwól, by Twoje problemy przesłoniły Ci cierpienia i potrzeby innych! Wyjdź im naprzeciw i podaj pomocną dłoń. Ofiaruj swój czas i dobre słowo. Ludzie Cię potrzebują. Wyjdź, więc ze swojej skorupy i nieś miłość!

 


 

Zmieniony ( Piątek, 26. Luty 2016 13:36 )
 
Rozważanie wielkopostne PDF Drukuj Email
Wpisał Agata Buszke   
Piątek, 19. Luty 2016 17:32

Naturą człowieka jest usprawiedliwianie. Chcemy być sprawiedliwi wobec kolegów, wobec Boga. Ale przecież nie możemy zaprzeczyć, że żyjemy w świecie grzechu.

Wielki Post jest czasem, w którym powinniśmy się zastanowić nad naturą zła. Już Adam i Ewa, gdy dopuścili się grzechu, starali się wytłumaczyć, że to nie ich wina, a szatana. Każdy z nas szuka usprawiedliwień swoich zachowań. Staramy się zrzucić winę na siostrę, brata, chłopaka, dziewczynę, rodziców. Poszukujemy przyczyn zła, lecz nie w nas samych. Nawet podczas spowiedzi ubieramy nasz grzech w takie słowa, aby nie zabrzmiał strasznie i dobitnie.

Wykorzystajmy ten czas, aby uzmysłowić sobie swoją grzeszność. Przyznajmy się do grzechu i dążmy do wewnętrznej poprawy. Każdy z nas jest wolnym człowiekiem, samodzielnie podejmuje decyzje i za nie odpowiada. Ewa została skuszona przez diabła, ale sama podjęła decyzję. Oznacza to, że wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za swoje przewinienia.

Zanim przystąpimy do nawrócenia, pamiętajmy, że musimy przyznać się przed samym sobą oraz przed Bogiem, że to ja zgrzeszyłem i proszę Go o Jego miłosierdzie, szczególnie w Roku Miłosierdzia.

Rz 3, 23-24: wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej, a dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez odkupienie które jest w Chrystusie Jezusie.

W Wielkim Poście zróbmy wszystko, aby nie zniszczyć jedności z drugim człowiekiem, z Bogiem! Grzech rujnuje, nie buduje, on niszczy naszą radość i szczęście. Starajmy się więc przezwyciężyć swą słabość i wszelkie pokusy, które nas spotykają. Unikajmy złych uczynków. Prośmy Boga o odkupienie naszych grzechów oraz o wewnętrzną przemianę.


Zmieniony ( Sobota, 20. Luty 2016 11:57 )
 
Rozważanie wielkopostne PDF Drukuj Email
Wpisał Małgorzata Andrzejkowicz   
Piątek, 12. Luty 2016 20:19

"Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami".


Czas Wielkiego Postu jest czasem zatrzymania, czasem zastanowienia się nad swoją wiarą  i nad samym sobą...


Jezus cierpiał za nas na krzyżu, lecz my, ludzie XXI wieku, często przed tym krzyżem uciekamy. Gdy pojawiają się trudności, przeszkody, to często albo całkowicie rezygnujemy albo zrzucamy sprawę na innych, bo przecież nie tak to sobie wyobrażaliśmy i zaplanowaliśmy...


No właśnie, zaplanowaliśmy... Czy Jezus zaplanował, że umrze na krzyżu? Nie! On poddał się woli Boga Ojca! On powiedział "tak" na wszelkie trudności, jakie go miały spotkać.

Czy potrafimy tak zawierzyć Bogu, żeby zgodzić się na trudności, smutki i przeciwności, które napotykamy w naszych codziennych sprawach? Może właśnie teraz jest czas, żeby pochylić się nad tym, czy potrafimy z radosną ufnością powiedzieć "tak" na rzeczy, które na pierwszy rzut oka nie wydają się dla nas szczęśliwe?

Podejmijmy tę pracę, aby czas Wielkiego Postu był dla nas czasem duchowego rozwoju!

 


 

 
Rekolekcje dziewcząt w Świdrze PDF Drukuj Email
Wpisał SMŻ - Warszawsko-Praska   
Czwartek, 11. Luty 2016 22:11

Wszyscy wiemy, że jeśli chcemy, żeby coś było najlepsze musi się zacząć z pomocą Maryi. Dlatego my, dziewczyny z diecezji warszawsko-praskiej rozpoczęłyśmy ferie rekolekcjami. Choć nasze grono nie było szczególnie duże i ciągle się zmieniało to każda z nas wniosła coś, co mamy nadzieję, że zaowocuje w życiu innych.

 

 

Motto naszych rekolekcji brzmiało „Miłosierni jak Ojciec”, nawiązujące do roku miłosierdzia, a także do głównego tematu naszych rozważań, czyli dziecięctwa. Konferencje prowadziły dla nas siostra Emiliana i siostra Inga.

Dziecięctwo jest korzeniem w drzewie naszego życia, dlatego na pierwszej konferencji dowiedziałyśmy się czym jest i jak chronić nasz korzeń. Mogłyśmy zobaczyć, że to co jest w środku nas jest trudne do poznania, ale owoce i droga poznawania jest czymś pięknym. Następnego dnia odkrywałyśmy Boga jako Ojca. To, że Bóg jest naszym Ojcem wiąże się z tym, że jesteśmy Jego córkami, dzięki czemu mamy niezmywalną godność córki. Zagłębiając się w tym temacie uświadomiłyśmy sobie na nowo, że Bóg chciał nas tak naprawdę od zawsze i że jesteśmy piękne takimi, jakimi nas stworzył, z wszystkimi wadami i słabościami. Na kolejnej konferencji poruszałyśmy temat różnic między kobietą, a mężczyzną. Miałyśmy okazję się zastanowić nad tym co jest powołaniem kobiety. Siostra dała nam sposobność do pomyślenia nad tym co jesteśmy w stanie oddać komuś kogo kochamy, ale też co byśmy chciały same otrzymać. Na ostatniej konferencji podsumowywałyśmy rekolekcję, to co najbardziej z nich zapamiętałyśmy i co chcemy spróbować przełożyć na nasze życie. Dowiedziałyśmy się także czym jest, ale i jak ważne jest miłosierdzie dla samego siebie.

 

Oprócz wspólnych konferencji miałyśmy czas na wspólną Eucharystie i modlitwę, ale i osobistą rozmowę z naszym, ukochanym Ojcem, przeżyłyśmy piękne adoracje, które poruszały nasze serca i pozwalały oderwać nam się od tego świata.

 

Był to także czas bycia ze sobą we wspólnocie - na rekolekcjach podziękowałyśmy naszym dotychczasowym animatorkom Izie Koczyk i Marysi Kwas za posługę, którą dla nas sprawowały oraz zostały wybrane nowe, Agnieszka Orłowska i jej zastępczyni, Julia Głaszczka. Dziewczynom jeszcze raz serdeczne gratulacje!

 

Spędzałyśmy też czas razem rozmawiając, integrując się, grając i dzieląc się świadectwami. Był to bardzo cenny dla nas czas, który u każdej z nas na pewno zaowocuje w inny sposób.

 


 

Zmieniony ( Czwartek, 11. Luty 2016 22:44 )
 
Bal Karnawałowy w Bydgoszczy PDF Drukuj Email
Wpisał Aleksandra Gizińska   
Sobota, 16. Styczeń 2016 19:28

9 stycznia 2016 roku młodzież Bydgoska rozpoczęła okres karnawału , przenosząc się w klimat Dzikiego Zachodu.

Dekoracja, na którą składały się podkowy, wędzidła, stuletnia gitara, harfy, pistolety i stogi siana, świetnie oddawały motyw tegorocznej zabawy - Dzikiego Szalonego Westernu - utworzonego z dobrze znanych liter "D, S, M (W)" - Druga Sobota Miesiąca. Tego dnia młodzież Bydgoska zjechała się na Piaski już o godzinie 15.00, by rozpocząć ten radosny czas wspólną koronką, Mszą Świętą i krótką medytacją nad kolejną częścią nowenny, przygotowującą szensztaków do Światowych Dni Młodzieży. Po tej duchowej dawce energii, przeszliśmy do auli, by oficjalnie, rozpocząć integracyjną część spotkania. Wśród nas znalazło się 8 pięknych kowbojek i 7 kowbojów. No cóż... w tych, a nie innych okolicznościach, nogi same rwały się do tańca. Nie zabrakło oczywiście w repertuarze klasyków, takich jak: Skrzypek, Belgijka, Jedzie pociąg z daleka, czy Macarena. W przerwach między tymi szalonymi tańcami, szwedzkie stoły zapraszały, by złapać oddech, posilić się małym co nie co oraz porozmawiać i pożartować z drugim człowiekiem przy jabłeczniku albo przepysznym pierniku. :) Naszą biesiadę z bólem serca zakończyliśmy koło godziny 23. Wtedy najwytrwalsi zabrali się za sprzątanie, co w takim towarzystwie śmiało można nazwać świetną zabawą ;) Po skończonych porządkach, kiedy muzyka w głośnikach już była ściszona, jeszcze chwilę posiedzieliśmy i powspominaliśmy najlepsze historie i koło północy rozjechaliśmy się do swoich domów zmęczeni, ale zdecydowanie zadowoleni. :)


Zmieniony ( Sobota, 16. Styczeń 2016 19:53 )
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

JPAGE_CURRENT_OF_TOTAL