Nasze wyjazdy w góry z siostrą Emilianą stały się już tradycją. Jeśli miałabym wymienić co najbardziej mi się w nich podoba zdecydowanie powiedziałabym, że spokój domu, w którym co roku mieszkamy oraz potęga gór, których widok wprawia mnie za każdym razem w podziw.

Coraz częściej słyszę, że ktoś decyduje się na ‘detoks’, aby polepszyć stan swojego zdrowia czy kondycję ciała. I jeśli miałabym porównać do czegoś te pięciodniowe rekolekcje, to byłby to zdecydowania taki ‘detoks’- z tą różnicą, że duchowy, lepszy, trwalszy. Jadąc w Tatry czuję, że zostawiłam w mieście wszystkie obowiązki, trudne sprawy do rozwiązania, czy codzienne smutki. Bardzo podoba mi się to, że domek sióstr, w którym mieszkamy ma swoją historię, a jego usytuowanie pozwala oglądać szczyt Giewontu z okien pokojów.

Jeśli zaś chodzi o momenty, za którymi najbardziej tęsknie, to czas kiedy wracamy po ośmiogodzinnej trasie, a w kuchni czeka na nas pyszny, ciepły obiadek przygotowany przez siostry.

Wieczorne modlitwy pomagają mi poukładać swoje myśli i odnaleźć w nich porządek, co zazwyczaj nie jest łatwe. Podczas nich siostra Emiliana przypomina nam, że to nie jest przypadek, że tu jesteśmy, i że konkretnie każda z nas z osobna została zaproszona tu przez Pana. Ilekroć to słyszę bardzo się wzruszam, bo jest mi niesamowicie miło, że On chciał mnie tu zaprosić już po raz trzeci.

Już nie mogę doczekać się odkrywania kolejnych górskich szlaków, a dodatkowo odkrywania siebie i Boga na górskich szlakach… 🙂

Ania

, , ,
Poprzedni wpis
FESTIWAL 2020

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wprowadzić prawidłowy adres e-mail.

Menu